Fogalord
#1
Fogalord - A Legend to Believe In (2012)

[Obrazek: 354201.jpg?5147]

tracklista:
1.Follow the Fog 02:19
2.At the Gates of the Silent Storm 04:54
3.Black Era 00:27
4.The Fog Lord 05:06
5.The Scream of the Thunder 04:48
6.A Legend to Believe In 04:14
7.The Dark Prophecy 02:04
8.A Day of Fire 06:23
9. Our Last Nightfall 03:51
10.Strength of the Hopeless 00:32
11.The March of the Grey Army 04:06
12.Of War and Resurrection 15:40

rok wydania : 2012
gatunek : epic melodic power metal
kraj : Włochy

skład zespołu:
Daniele Bisi - śpiew, instrumenty klawiszowe
Stefano Paolini - gitara
Lorenzo Costi - gitara basowa
Francesco Zanarelli - perkusja
oraz Goście

Założony w roku 2007 włoski FOGALORD zadebiutował w roku 2012 w barwach wytwórni Limb Music, choć można by sądzić, że Underground Symphony.

Tak, to najbardziej klasyczny przykład włoskiego flower heroic melodic power metal. Bardzo blisko tej ekipie do takich zespołów jak THY MAJESTIE czy KALEDON. Podobna jest także konstrukcja i układ płyty gdzie poszczególne kompozycje łączone są narracjami, a zakończenie jest monumentalne w postaci epickiego kolosa.
To, co robią, robią dobrze, a nawet można powiedzieć, że otwierający ten LP po intro At the Gates of the Silent Storm to znakomity, bojowy i epicki numer, wybijający się ponad codzienność takiego grania w Italii. Daniele Bisi to dobry wokalista, choć głosowo niczym się nie wyróżnia, jest także utalentowanym klawiszowcem,  a partie klawiszowe są tu ważnym elementem budowania epickiego fantasy klimatu. Udane i dobrze zrobione są orkiestracje i fragmenty o charakterze symfonicznym, co słychać w pompatycznym, eleganckim i dumnym The Scream of the Thunder i ta kompozycja należy do najbardziej wyrazistych na całej płycie. Zgrabnie to zostało także zrobione w bardzo podniosłym Our Last Nightfall, gdzie drugi głos żeński to Serena Vischi.
Stefano Paolini jest tu jedynym gitarzystą w składzie, wspierają go jednak uznani włoscy mistrzowie, w tym Claudio Pietronik (ANCIENT BARDS) oraz Pier Gonella (ATHLANTIS, MASTERCASTLE itd.) w "A Day of Fire". Robota gitarzystów jest na tym LP bardzo dobra, choć w znacznej mierze to granie bardzo typowe i wtórne, gdzie często wykorzystywane już motywy w melodiach przewijają się w większości kompozycji takich jak A Day of Fire, The Fog Lord i innych, ale na plus jest na pewno to, że nie ma tu nadmiernego słodzenia i wygładzania, jak to zazwyczaj bywa w przypadku włoskich zespołów z tego kręgu muzycznego. Świetnie prezentuje się także epicki The March of the Grey Army z elementami średniowiecznego folk.
Należy też wspomnieć, że choć jako basista w credits składu zespołu wymieniany jest tu Lorenzo Costi, to faktycznie partie basu nagrali Martino Garattoni z ANCIENT BARDS oraz Alessandro Lotta (ex RHAPSODY). Bas jest może na tym LP nieco schowany, ale te wszystkie partie są zrobione bardzo starannie.

Album można by uznać jako bardzo dobry, ale jednak rozczarowuje trochę te 15 minut Of War and Resurrection. W sumie to dobre granie we włoskiej manierze, ale mało co tu można wyróżnić. Wolniejsza partia epicka w połowie utworu jest poprawna, ale nie przykuwa bardziej uwagi, a kulminacja mogłaby być bardziej monumentalna.
Produkcja pod względem realizacji soundu jest doskonała i współpraca lidera Daniele Bisi i Mistrza Luigi Stefanini zaowocowała płytą o przyjemnym i selektywnym brzmieniu.
Muzyka FOGALORD nie jest z pewnością ani oryginalna, ani odkrywcza, ale na pewno nie jest nudna, jak wiele płyt innych włoskich zespołów z tego obszaru stylistycznego.

ocena 7,9/10

new 25.05.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości