Terra Atlantica
#1
Terra Atlantica - A City Once Divine (2017)

[Obrazek: 681665.jpg?5137]

tracklista:
1.Whispering Waves 01:23
2.Atlantica 05:14
3.The Avenging Narwhal 05:30
4.To the Bottom of the Sea 05:32
5.Descendants 05:37
6.A City Once Divine 05:32
7.Shadows of Tomorrow 05:56
8.Sails in the Night 03:49
9.Poseidon's Wrath 05:22
10.When Walls Will Fall 10:02

rok wydania: 2017
gatunek: melodic power metal
kraj: Niemcy

skład zespołu:
Tristan Harders - śpiew
Mike Terman - gitara
Karim Djemai - gitara basowa
Nico Hauschildt - perkusja

TERRA ATLANTICA to zespół z Ahrensburga i stamtąd  wypływamy w pełną przygód podróż morską, bo grupa ta na swoim debiutanckim albumie zabiera nas właśnie w taką melodic power podróż muzyczną przepełnioną odniesieniami do mórz i oceanów i związanych z morzem mitów i legend.

Takich płyt było już sporo, ale albo mieliśmy do czynienia z udającymi metal szantami, albo z pirackimi atakami w stylu RUNNING WILD. TERRA ATLANTICA gra inaczej i to autentyczna przepełniona słońcem i niezwykłymi wydarzeniami wyprawa z bardzo melodyjnym i lekko odegranym power metalem w stylu europejskim. Dzieje się tu bardzo dużo, te kompozycje są pzresycone zmianami tempa i nastroju, wypełnione elementami symfonicznymi i momentami przybiera to formę ekscytującego słuchowiska jak w To the Bottom of the Sea czy też najbardziej rozbudowanym epickim When Walls Will Fall. Z pewnością największe wrażenie robią symfonizacje z nostalgicznego Poseidon's Wrath.
Zespół nie gra zbyt szybko, dawkuje swoją muzykę w średnich tempach, zwalnia czasem w refrenach, z bardzo dobrymi chórkami. Gdy gra znacznie szybciej to mamy znakomity The Avenging Narwhal, najbardziej dynamiczny na całym albumie, z porywającym motywem głównym. Bardzo miłym akcentem jest tu udział jako drugiego wokalisty Mikaela Holsta z TIMELESS MIRACLE, o którym już od tak dawna nie słychać. Tak przy okazji. TIMELESS MIRACLE stworzył swój własny rozpoznawalny styl i to samo można powiedzieć o TERRA ATLANTICA. Niemcy grają tu swoje, lekkie, zwiewne i pełne uroku melodic powerowe kompozycje, odległe od siłowego typowego power metalu niemieckiego. Nie ma tu ani jednego utworu słabego, nie ma też niczego, co by nie pasował stylistycznie do reszty. To zwarta, logiczna i frapująca opowieść.

W przypadku takich albumów bardzo ważne jest wykonanie. Tu zespół pokazuje się jako idealnie zgrany, pełen chęci i entuzjazmu no i poza instrumentalistami trzeba wyróżnić wokalistę Tristana Hardersa. Śpiewa znakomicie. Zero fałszów, zero piszczenia i zbędnych krzyków, ciepły, przyjemny głos idealny do takiej muzyki.  Ogromnym atutem jest produkcja i brzmienie. Nieczęsto się zdarza słyszeć tak dopracowane brzmienie, taki klarowny i ciepły sound pełen słońca i tak doskonałą realizację planów dalszych w tym orkiestracji. Zostało to zrobione na najwyższym profesjonalnym poziomie.
Z pewnością nie jest to muzyka dla fanów GRAVE DIGGER, ale dla tych, którzy lubią bardzo melodyjne i przesycone słonym morskim powietrzem granie - na pewno tak.

ocena 8,5/10

new 28.05.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości