MinstreliX
#1
MinstreliX - Chronostrings (2014)

[Obrazek: 404100.jpg?0512]

tracklista:
1.Fanfare - Fade into Darkness 01:14
2.Sandglass 06:10
3.Saving All My Love for You 04:26
4.Sakura Tear Drops 05:23
5.Ishinoia 05:51
6.Monochrome Season 05:36
7.O-chi 04:03
8.Runaway Faraway 05:05
9.Life Is Just a Miracle 05:55
10.Future Retrospective 03:59
11.End of All Days 06:25
12.Heart Hope Dream Love 06:31

rok wydania : 2014
gatunek : melodic power metal
kraj : Japonia

skład zespołu:
Leo Figaro ( Ryou Moriguchi) - śpiew
Takao - gitara, śpiew
Mizuki - gitara basowa
Takayoshi Ochoco Saita - perkusja
Aoi Takahashi - instrumenty klawiszowe


Gdy w roku 2010 urocza Amerykanka Lola opuściła słynny iw pewnych kręgach kultowy MINSTRELIX wydawało się, że to koniec tego zespołu. Tymczasem dołączył Leo Figaro i wszystko ruszyło swoim torem. Mistrz Leo Figaro, czyli Ryou Moriguchi, to ikona japońskiego power metalowego wokalu, który cieszy się w swoim kraju uwielbieniem i szacunkiem nie mniejszym niż frontmani GALNERYUS. Mało kto chyba zrobił dla melodyjnego power metalu, JRocka i Visual Key tyle co Leo Figaro. Występował lub równolegle występuje w kilkunastu zespołach melodic power, w kilku grupach rock/metalowych i hard rockowych, wiele razy był też zapraszany jako gość, by uświetnić ten lub inny album, nie tylko zresztą w Japonii.
Tak naprawdę, o czym wiedziało w sumie niezbyt wielu fanów Leo Figaro był jednym ze współzałożycieli MINSTRELIX i można go usłyszeć na pierwszym singlu i demo EP tej grupy z 2004 roku, ale w epoce Loli mało kto już o tym pamiętał.
Prosty JRock i naiwny melodic power metal MINSTRELIX ale także metal progresywny o zabarwieniu jazzowym, po części inspirowany anime nie był celem Leo Figaro w tym zespole. Transformacja następowała jednak powoli i pierwszy album nagrany z jego udziałem "Tales of Historia" z roku 2012 był jeszcze wyrazem szacunku dla starych fanów Loli i muzyki MINSTRELIX z lat 2006-2010. Album "Chronostrings" z kwietnia 2014 był już zupełnie inny.

Najogólniej mówiąc Leo Figaro wraz z bardzo przecież utalentowanymi muzykami zespołu zdecydowali się nagrać płytę bardziej spójną stylistycznie, opartą o fundament neoklasyczny, a jednocześnie zbliżony stylistycznie do GALNERYUS.
Rzecz jasna z galaktyczną potęgą GALNERYUS w warstwie instrumentalnego wykonania nikt przy zdrowych zmysłach nawet nie próbuje się zmierzyć, ale doskonale zaśpiewać w melodyjnych chwytliwych kompozycjach power metalowych z obszaru GALNERYUS zawsze można spróbować. Oczywiście próbowało wielu i niemal zawsze popadało w banał, ale Leo Figaro to Leo Figaro. On ma pewien atut, którego nie mają inni. Jest po prostu fantastycznym wokalistą. Jest wokalistą władającym doskonałym do melodic power głosem, bezbłędnym, absolutnie bezbłędnym technicznie i potrafiącym zaśpiewać przekonująco i pięknie do każdej muzyki z tego kręgu.
Wystarczyło więc stworzyć dobrą muzykę, do której mógłby zaśpiewać. Taka muzyka powstała i co więcej jest to muzyka nie tylko bardzo dobra, ale i pozbawiona tej hermetycznej japońskiej naiwności, która powoduje, że poza Japonią taki przebojowy melodic power/JRock jest przeważnie (i słusznie) ignorowany. Tu, na "Chronostrings" MINSTRELIX zaoferował bogate aranżacje, nietypowe rozwiązania w melodiach i partiach instrumentalnych, wdzięk i precyzję wykonania.
Fenomenalna melodia i fenomenalne otwarcie to Sandglass. Kwintesencja tego co najlepsze w tym ciepłym, pompatycznym i dynamicznym zarazem japońskim power metalu. Neoklasyczne ozdobniki są tu po prostu kapitalne  i zagrane z niewymuszonym artyzmem.
W Saving All My Love for You słychać całkowicie europejski melodic power w stylu niemieckim, wyrastający poniekąd z tradycji BLIND GUARDIAN i naznaczony inkrustacjami łączącymi cechami muzyki celtyckiej i neoklasyki. Sakura Tear Drops to zaś po prostu taki melodic power jaki gra się tylko w Japonii z tym naciskiem na romantyczną melodię w mocnej dynamicznej gitarowej oprawie. Znakomity numer bogaty w neoklasyczne gitary w części instrumentalnej.
A co do sięgania po muzykę klasyczną. Fantastyczny wstęp do Ishinoia jest znany chyba wszystkim, a potem w godny sposób rozwijają to dalej po swojemu i jakże urokliwa jest także ta część wolna, jakby teatralna, czy wodewilowa.
W Monochrome Season jest nowocześnie, przebojowo są elektroniczne zniekształcenia "złego" głosu i jest to numer nawiązujący do śmiałych eksperymentów zespołów japońskich z mocniejszego VIsual Key, ale także do europejskiego moder metalu, szczególnie skandynawskiego. Podobnie zrobiony jest kapitalny potoczysty Future Retrospective. Cóż łagodny JRockowy numer jest po prostu obowiązkowy na takich płytach i ekipa wybrnęła tu nieźle, unikając nadmiernego słodzenia na rzecz lekkiego pastelowego rysu w rockowej manierze  w O-chi. Zresztą Leo Figaro jest mistrzem robienia głosowego show właśnie w takich kompozycjach. To słychać gdy śpiewa w kolejnym romantycznym i fantastycznym zarazem Runaway Faraway z potężną dawką neoklasycznego shredu Takao. Och, Life Is Just a Miracle jest najlepszym odbiciem tego co grają europejskie zespoły melodic folk power. Totalne zniszczenie w cudownej melodii podbarwionej rycerskim folkiem, dumnej i pełnej dostojeństwa. Kult! Fenomenalne smyczki w stylu SKILTRON ! End Of All Days to takie arcydzieło symfonicznego power metalu w stylu ADAGIO z japońskim rysem i epickim fundamentem, którego się słucha zapartym tchem od początku do końca. Co najmniej trzy różne klimaty, co najmniej trzy gatunkowe inspiracje. Perfekcja!
I czy może być lepsze zakończenie niż szybki Heart Hope Dream Love? Esencja melodic power w stylu japońskim i to esencja najwyżej próby.

Wykonanie ekstraklasa. Biegłość Takao zachwyca, sekcja rytmiczna jest kompetentna i dynamiczna, a Aoi,dziewczyna pozyskana na klawisze w roku 2011 gra z wielkim wdziękiem i prawdziwą dziewczęcą delikatnością.
Produkcja jest genialna. Japonia ma takiego swojego Mistrza Takahiro Hashimoto jak Europa ma Simone Mularoni. Japońskie albumy, nawet takie self i całkiem amatorskie mają zazwyczaj bardzo dobre brzmienie, ale realizacja "Chronostrings" to po prostu perfekcja w każdym aspekcie i w każdej sekundzie. Zaryzykuję stwierdzenie, że przerasta nawet poziom niektórych płyt GALNERYUS, a przecież budżety przeznaczone na produkcję są nieporównywalne.
Tak, wszystko to jest w jakiś sposób spokrewnione z muzyką GALNERUYS i bardzo dobrze.
Piękny porywający występ Leo Figaro i całej ekipy w eleganckim i szlachetnym japońskim melodic neoclassical power metalowym stylu.
Grupa w roku 2017 zaprezentowała EP "Eternal Zero" z nowymi kompozycjami i kto wie, może niebawem pojawi się nowy LP tego zespołu...

ocena 9,6/10

new 18.08.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości