Thundersteel
#1
Thundersteel - The Exorcism (2015)

[Obrazek: 494358.jpg?5623]

tracklista:
1.Anger on the Road 05:51
2.Outlaws Lament 05:16
3.Ride the Trigger 05:07
4.Sail Away 04:48
5.Stand Up 04:46
6.Idols Castle of Light 04:36
7.Lock 'Em Out 04:35
8.Grotesque 01:27
9.The Exorcism 06:01
10.Past Time Lords 04:14

rok wydania: 2015
gatunek: heavy/power metal
kraj: Serbia

skład zespołu:
Miloš Krsmanović - śpiew
Radovan Miljić - gitara
Nebojša Bjeletić - gitara basowa
Dejan Ćetković - perkusja


Heavy metalowa scena serbska jest może niezbyt znana w Europie, ale nie znaczy to, że nie ma tam dobrych i bardzo dobrych zespołów. Jednym z nich jest założony w roku 2012 THUNDERSTEEL. Nagrał on w tym składzie jeden tylko album "The Exorcism" i obecnie, w roku 2019 jest w przebudowie, przy czym można oczekiwać chyba za jakiś czas drugiej płyty. 

Kto nie wie kim jest Miloš Krsmanović, ten nie ma pojęcia o bałkańskiej scenie metalowej. Miloš Krsmanović należy bez wątpienia do najważniejszych postaci serbskiego klasycznego metalu i jest jednym z jego głównych animatorów.
Bez cienia wątpliwości można także powiedzieć, że jest to jeden z najlepszych europejskich wokalistów heavy metalowych, człowiek o potężnym jak ryk startującego odrzutowca głosie, nieomylny w tym co robi i obdarzony charyzmą i wyczuciem metalu, jakiego większość frontmanów świata klasycznego metalu może mu tylko pozazdrościć.
Pokazał najwyższą, światową klasę w tych niezbyt skomplikowanych, ale porywających, nasyconych duchem metalu lat 80tych kompozycjach, bardzo dynamicznych, melodyjnych i okraszonych doskonałymi solami gitarzysty Radovana Miljića. Ten gitarzysta bardzo dużo tu zagrał pięknych, nasyconych rockiem solówek, dramatycznych, pełnych energii i finezyjnych solówek długich i stanowiących swoiste interludia przed kolejnymi wokalnymi  natarciami Krsmanovića.
Ten jego wokal po prostu hipnotyzuje, emisja głosu jest fascynująca i co by tu nie zaśpiewał, nawet w nieco słabszych numerach (Ride the Trigger) to i tak jest niesamowity. Zresztą, określenie słabszy utwór nie oznacza tu słabego, bo takich na tej płycie nie ma. Jest to metal powalający autentycznością, nie w sensie true grania, ale podejścia do samej muzyki, takiego metalowego entuzjazmu, który budował ten gatunek w latach 80tych.
Dewastują, sieją zniszczenie w takich metalowych petardach jak Past Time Lords, Outlaws Lament, Sail Away czy speedowym Stand Up. W Idols Castle of Light jest coś ze stylu GRAND MAGUS, zresztą Krsmanović śpiewa tu właśnie w manierze JB i jest w tym po prostu niesamowity. Czy może być bardziej klasycznie heavy metalowego niż partia instrumentalna w Lock 'Em Out?! Tytułowy The Exorcism to korzenny przykład horror metalu w połączeniu z power doom i jak świeżo to brzmi, choć riffy przecież wcale nie są oryginalne. Potęga!

Ta płyta nagrana została w Serbii. Realizacja jest fantastyczna w tych mocnych głębokich, drapieżnych wybrzmiewaniach gitary. Kto ma taki sound gitar? No chyba nikt. Bas mocny, ciężki a perkusja tak doskonała, że trudno się oprzeć zachwytowi nad tym jak tu wszystko zostało dopieszczone. Klasa światowa!
Miloš Krsmanović rozdziera głosem gwiazdy i planety na tle kruszącej firmament gitary i mocarnej sekcji rytmicznej.
Jest to płyta z gatunku tych, od których się nie można oderwać, którą się słucha raz po raz, i ciągle wychwytuje nowe szczegóły i niuanse. Moc absolutna!
Pozostaje mieć nadzieję, że nowy skład THUNDERSTEEL, gdzie z tej ekipy pozostał już tylko basista Nebojša Bjeletić, pokaże coś równie ekscytującego, choć bez fenomenalnego Miloša może to być trudnym zadaniem.

ocena 9,9/10

new 19.08.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości