Kowai
#1
Kowai - Dissonance (2014)

[Obrazek: 400428.jpg?1937]

tracklista:
1.Yield 05:02
2.In Retrospect 04:01
3.Fallen Behind 03:53
4.The Promise 04:18
5.Pride 04:09
6.Man's Downfall 03:24
7.Earth Below 03:50
8.Undisgraced 04:32
9.Ice Cold Sun 06:21

rok wydania: 2014
gatunek: symphonic/ gothic metal
kraj: Holandia

skład zespołu:
Laura van Nes - śpiew
Bertran Zwijnenburg - gitara, śpiew
Arjen Bosma - gitara
Rik Beerthuizen - gitara basowa
Joost Lobbes - perkusja
Ruben Marrenga - instrumenty klawiszowe


Czasem tak się dzieje, że szczęściem jest to, że muzyka została po prostu utrwalona i zachowana w pamięci. KOWAI z Utrechtu przechodząc przez niezliczoną liczbę zmian osobowych zdołał nagrać tylko jeden album w okresie swojego istnienia w latach 2006 - 2017, wydany zresztą nakładem własnym w lutym 2014.

Trudno wybić się w kraju, gdzie dominuje WITHIN TEMPTATION, a Sharon Janny den Adel ma status kultowej Divy. A przecież Laura van Nes poza tym, że blondynka, to jeszcze obdarzona głosem jasnym jak promień słońca i nienaganną techniką wcale nie jest od niej gorsza. Ta jedna płyta to udowadnia, a jest przy tym to album zwarty stylistycznie, pełen liryzmu z równorzędnym znaczeniem gothic i symphonic i nad wyraz wysmakowany oraz przepełniony dumnym spokojem. A równocześnie taki rozważnie romantyczny. Owszem, jak to w Holandii bywa i tu pojawiają się od czasu do czasu umiarkowanie brutalne partie męskie Bertrana Zwijnenburga, ale to tylko kontrapunkty, wzmocnienia, uzupełnienia. Nokturnowe pianino w jakże łagodnym i majestatycznym Undisgraced też ma swój udział w kształtowaniu tego pełnego niezwykłej elegancji klimatu płyty. Tak, elegancja i wysmakowany szyk, na jaki nie każdego stać w tym gatunku. Być może ktoś powie, że Yield jest bardzo standardowy, ale czy można to samo powiedzieć o poruszających Fallen Behind z cudownej urody refrenem, o Pride, czy o Man's Downfall? Zresztą tu wszystko jest co najmniej bardzo dobre, a w każdej kompozycji Laura van Nes odkrywa coś nowego ze swoich niezwykłych możliwości głosowych. Wspaniale został zaśpiewany The Promise! Ta emicja godna najwyższego szacunku. I te melodie tak urzekają... Aż do samego końca, aż do finału w postaci najdłuższego, epickiego i nie pozbawionego mocniejszych momentów symfonicznego Ice Cold Sun.
Tu wszystko jest podporządkowane Laurze, nikt nie śmie jej spychać poza ostrożnie grające gitary i świetnie ustawioną lekko z tylu sekcję rytmiczną. O sound w opcji mixu i masteringu zadbał Mistrz Joost van den Broek, który pracując z AFTER FOREVER, XANDRIA czy EPICA doskonale wiedział jak się taki żeński głos ustawia w przestrzeni i należycie eksponuje. Brzmienie jest wspaniałe - w stylu "deep & clear" i to wielki atut tego albumu.

KOWAI przetrwał jeszcze trzy lata po odejściu w 2014 odpowiedzialnego za kompozycje Bertrana Zwijnenburga. W elegancki sposób zespół pożegnał się w fanami komunikatem na Facebook w dniu 31 sierpnia 2017 roku informując o rozwiązaniu zespołu. Laura van Nes nie pojawiła się już więcej na metalowej scenie. Jaka szkoda, jaka strata...
KOWAI to kolejna grupa, która musi zostać ocalona od zapomnienia!


ocena: 9,5/10

new 20.10.2023
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości