Avenford
#1
Avenford - Mortal Price (2014)

[Obrazek: a2114495350_16.jpg]

tracklista:
1.Overture 895 01:31
2.Guiding Light 04:52
3.Hunter's Trial 03:41
4.Turn the Page 04:07
5.Jewels of Fate03:26
6.Mortal Price 07:57
7.Invasion 05:23
8.Blade in the Moonlight 05:15
9.Journey to the Land of Emeralds 05:23
10.Night to Remember 03:31

rok wydania: 2014
gatunek: progressive melodic power metal
kraj: Węgry

skład zespołu:
Arpie Gamson - śpiew, gitara
Peter Szehoffner - gitara
Zed Slaughter - gitara basowa
Pete Jean - perkusja

AVENFORD to grupa z Wegier, która powstała  w roku 2012 z inicjatywy Arpie Gamsona i po serii burzliwych zmian osobowych wydała w marcu 2014 swój pierwszy album "Mortal Price" nakładem słynnej węgierskiej  wytwórni Nail Records, specjalizującej się w rocku i metalu.

AVENFORD w przeciwieństwie do WISDOM czy DEMONLORD prezentuje styl zabarwiony lekką nutką progresywności, gra przeważnie w umiarkowanych tempach, a styl melodii, zresztą bardzo chwytliwych ma w sobie dużo refleksyjności oraz patosu, bez true heroizmu. Wybornie to wyszło w nostalgicznym songu Turn the Page. Bardzo dużą role odgrywa tu gra Arpie Gamsona, gitarzysty bardzo biegłego i kreatywnego, który potrafi nagle zaatakować czymś niezwykle interesującym, jak solem w Guiding Light lub poprowadzić z wielkim pietyzmem całość kompozycji instrumentalnej Journey to the Land of Emeralds. Zwraca również uwagę doskonała współpraca z drugim gitarzystą Peterem Szehoffnerem. W bardzo subtelnej formie w solach i pewnych układach riffowych pojawiają się elementy neoklasyczne, ale znacznie mniej wyeksponowane niż w stylistyce chociażby skandynawskiej.
Melodie są nietypowe, frapujące, odległe od stylu niemieckiego, skandynawskiego czy tez amerykańskiego i jest w tym dużo z tej środkowoeuropejskiej filozofii metalowej oraz klasycznych nawiązań do węgierskich grup grających w języku ojczystym. Świetna rytmika w Hunter's Trial, zgrabnie pulsujące gitary z rzadko tu wykorzystywanymi klawiszami w Jewels of Fate, choć akurat w tej kompozycji melodia jest dosyć standardowa dla lekko progresywnego melodic power metalu.
Zapewne najbardziej typowy dla progresywnego power metalu jest tu utwór tytułowy jednak chyba dobrze się stało, ze grupa zasadniczo tym tropem nie idzie, bo trafiłaby do okręgu ekip solidnie wykonujących tego rodzaju muzykę, ale bez błysku. Klimatycznych, ale jednak dosyć zwyczajnych w malowaniu apokaliptycznych obrazów. W jakiś sposób klimat z Mortal Price przenosi się na Invasion, zagrany w trzech tempach, także o cechach progresywnych, dosyć ponury, ale w tej ponurości zarazem bardzo melodyjny. Druga część albumu jest zdecydowanie bardziej klimatyczna od pierwszej i tę łagodną przebojową progresywną poetykę słychać w Blade in the Moonlight oraz na zakończenie w Night to Remember w krótkiej, ale dosyć złożonej kompozycji stanowiącej mieszankę power metalu i melodyjnego heavy metalu z brawurową częścią instrumentalną.
Arpie Gamson nie jest może wokalistą obdarzonym jakimś szczególnie wysokiej klasy głosem - średnio wysoki, młodzieńczy głos bez fałszu, jakich wiele, ale słucha się go bardzo dobrze, bo w łagodnym śpiewie jest wyborny, a stosowane w pewnych momentach bardziej ekspresyjne chwyty są dobrze zrobione i nie męczą.
Produkcja jest wysokiej klasy i gitary są dosyć miękkie, głębokie, zaś bas mocny i wyrazisty. Ogólnie ustawienie sekcji rytmicznej jest wyjątkowo dobre.

Wkrótce po wydaniu tego albumu Arpie Gamson i Peter Szehoffner zdecydowali się przenieść do Anglii i w nowym, międzynarodowym składzie grupa kontynuuje działalność w Londynie.


ocena 8,7/10

new 30.09.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz
#2
Avenford - New Beginning (2017)

[Obrazek: 108317-avenford-new-beginning.jpg]

tracklista:
1.Dead or Alive 04:22
2.Back in Time 03:50
3.Assassin 04:30
4.Fury Road 04:32
5.Maze of Visions 01:21
6.New Beginning 07:13
7.Overlord 05:41
8.Dark Angel 03:43
9.Mask 03:56
10.Journey to the Land of Emeralds 05:23
11.Unholy Game 03:48

rok wydania: 2017
gatunek: power metal
kraj: International (Węgry, Anglia, Bułgaria)

skład zespołu:
Arpie Gamson - śpiew, gitara, instrumenty klawiszowe
Peter Szehoffner - gitara
Tom Longbottom - gitara basowa
Żiwodar Dimitrow - perkusja
oraz goście

Gamson i Szehoffner w roku 2016 w Londynie organizują nowy skład AVENFORD z Brytyjczykiem Tomem Longbottomem i bułgarskim perkusistą Żiwodarem Dimitrowem, który gra równolegle w heavy metalowym JOHN STEEL z Płowdiw.
Płyta ma wieloznaczny tytuł "New Beginning", a wydaje ją w styczniu 2017 niemiecka wytwórnia Pride & Joy Music.

AVENFORD gra teraz nowoczesny, potężny power metal, z echami progresji, ale tylko echami, a gdy szybko, jest miażdżący jak niemiecki SINBREED i norweski GUARDIANS OF TIME. Otwarcie fenomenalne, kruszące i kipiące energią z melodią fantastyczną! Dead or Alive to wspaniały numer!  No i zaśpiewał tu Apollo Papathanasio - kompletne zniszczenie dokonane przez Boskiego Apollo! Gdy energii jest mniej (Back in Time) pozostaje głównie doceniać bardzo dobry wokal Gamsona, lepszy niż na debiucie i pełne finezji ozdobniki gitarowe, tu w wykonaniu gościa Zoltána Maróthy (ex OSSIAN). Zresztą, bardzo interesujące aranżacje mają także dramatyczny i pełen dumy Assassin, nieco posępny, a równocześnie nowocześnie utkany z różnych motywów oraz bardziej melodic progressive heavy metalowy Fury Road gdzie na gitarze zagrał Roland Grapow. Ta kompozycja w pierwszej chwili wydaje się taka zwyczajna i niewinna, a potem po prostu narasta to wszystko w niesamowity sposób. Moc!
Czy New Beginning ma jakieś korzenie w późnym IRON MAIDEN? Echa, dalekie echa we wstępie tylko... Świetny, bujający a zarazem zagrany w tempie bardzo umiarkowanym heavy/power metal i ten refren, pełny zadumy i nostalgii. Świetnie tu grają obaj węgierscy gitarzyści, to jest zresztą ogólnie doskonały duet i udowadniają to bezproblemowo w brawurowo zagranym instrumentalnym Return from the Land of Emeralds, gdzie jest polski akcent, bo na instrumentach klawiszowych zagrał Piotr "Voltan" Sikora (EXLIBRIS, ex HEXFIRE).
Overlord to potężny wojenny power metal, gdzie wpływy Malmsteena mieszają się z motoryką BRAINSTORM i lekko progresywnym refrenem. Ogromna ekspresja wykonania, ogromna. Partia instrumentalna z klawiszami imponująca rozmachem i precyzją wykonania. W melodic progressive power metalowym Dark Angel jako wokalista został obsadzony węgierski mistrz i spec od progresywnych wokali Zoltán Kiss (NEMESIS, AGE OF NEMESIS) i zaśpiewał w tej pełnej przestrzeni i rozległych nowoczesnych klawiszy melodyjnej kompozycji przepięknie. Wybornie prezentuje się nowoczesny przebojowy power metal w Mask, nieco w manierze skandynawskiej, mocarne riffy, potężne natarcia sekcji rytmicznej. Rozdzierają tu na strzępy w melodyjnej manierze i jest to wzorcowy melodic heavy/power w najbardziej trendy stylu. Tu na gitarze zagrał węgierski gitarzysta Máté Bodor (ALESTORM, ex WISDOM). I jeszcze raz nowocześnie, melodyjnie i z pasją w przebojowym Unholy Game na zakończenie!

Goście spisali się tu na medal i nie żałowali sił i umiejętności, by wyszło to jak najlepiej. Trzeba jednak także podkreślić wielkie zaangażowanie wszystkich członków zespołu, wysokiej klasy śpiew lidera, dynamiczne i pełne finezji solówki gitarzystów i zdecydowaną, a równocześnie różnorodną grę bułgarskiego perkusisty.
Soczysta, pełna głębi, grzmiącej perkusji i głębokich, a zarazem ostrych gitar produkcja, potężne doły oraz wstawki elektroniczne - wszystko to złożył w jedną całość i poddał masteringowi sam Roland Grapow.
Węgry, Wielka Brytania, Niemcy, Bułgaria, Grecja, Polska... Metalowa Europa się tu jednoczy, a efekt jest znakomity!


ocena: 9,8/10

new 17.10. 2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości