In Flames
#2
In Flames - Whoracle (1997)

[Obrazek: LmpwZWc.jpeg]

tracklista:
1.Jotun 03:54
2.Food for the Gods 04:19
3.Gyroscope 03:26
4.Dialogue with the Stars 03:01
5.The Hive 04:03
6.Jester Script Transfigured 05:45
7.Morphing into Primal 03:05
8.Worlds Within the Margin 05:06
9.Episode 666 03:45
10.Everything Counts (Depeche Mode cover) 03:17
11.Whoracle 02:43

rok wydania: 1997
gatunek: melodic death metal (gothenburg)
kraj: Szwecja

skład zespołu:
Anders Fridén - śpiew
Jesper Strömblad - gitara, instrumenty klawiszowe
Glenn Ljungström - gitara
Johan Larsson - gitara basowa
Björn Gelotte - gitara, perkusja

Wydany w październiku 1997 roku przez Nuclear Blast album "Whoracle" stanowi logiczną kontynuację "The Jester Race", jednak wzbogaconą o doświadczenia z prac na tym LP, w bardziej dookreślonej gatunkowej formule.

Konstrukcja płyty jest podobna jak poprzedniej, są także dwie kompozycje instrumentalne. Z całą pewnością jednak wspaniały, genialnie gitarowo rozegrany Dialogue with the Stars jest ozdobą tego LP w stopniu większym, niż The Jester Dance płyty poprzedniej. Nowością jest umieszczenie covera DEPECHE MODE w melodic death metalowej aranżacji i to się potem przyjęło na całym świecie w tej kategorii muzycznej. Faktem jest, że pop i rockowe utwory różnych wykonawców w wersji extreme innych grup są często ciekawsze.
Nie to jest jednak najważniejsze. Niezwykle ważny jest potężny początek tej płyty z pełnym niezwykłej elegancji Jotun, wzbogaconym o fantastyczny krążący gitarowy motyw przewodni. Zaraz potem dwa niesamowite killery. Food for the Gods i ten nerwowy styl rytmiczny pracy gitar, który przeszedł do kanonu i stał się po prostu obowiązkowy w gatunku. No jest tu ta dumna epickość, jest surowy brutalny majestat. I jeszcze więcej majestatu w nawiązującym do rycerskiego folka Gyroscope. Surowy i brutalny to minstrel, ale jak przy tym oczarowujący swoją gitarową opowieścią. Nie ustępują w The Hive i moc przekazu świetnej melodii w umiarkowanym tempie jest kolosalna. A przy tym taki spokój, taka pewność siebie. Majstersztyk, także w dyskretnym posiłkowaniu się motywami neoklasycznymi. Może środkowa, nieco brutalniejsza i miejscami nadmiernie pokomplikowana część płyty (Jester Script Transfigured, Morphing into Primal) jest nieco słabsza, ale potem nadchodzi posępny motyw główny Worlds Within the Margin i kolejna nowa jakość się pojawia w muzyce gothenburg, taka która potem tak bardzo się rozwinęła w fińskim ekstremalnym graniu, nie tylko zresztą INSOMNIUM. I tak dużo jasno wyrażonej melodii w Episode 666. W pewnym sensie pomost do "Colony"...

Nowa jakość to brzmienie uzyskane przez Fredrika Nordströma. Zapewne niemal optymalny sound dla klasycznego melodyjnego gothenburga, ze zdecydowanie zarysowanymi wszystkimi instrumentami, odrębnością planu klawiszowego, gdy występuje, oraz wysunięciem wokalisty przed gitary. A warto było Fridéna wyeksponować, bo tym razem zaśpiewał lepiej niż rok wcześniej. Po raz kolejny coś wzorcowego dla gatunku, coś do czego się potem porównywało innych.
Album bez wątpienia doskonalszy pod każdym względem od poprzedniego, choć oczywiście już nie tak świeży, jeśli chodzi o tworzenie czegoś nowego w muzyce. Płyta mocno ugruntowała pozycję IN FLAMES na scenie już nie szwedzkiej, ale światowej i zespoły naśladujące jego styl zaczęły się pojawiać w błyskawicznym tempie, także w Ameryce Północnej.
W tym samym roku odchodzi Glenn Ljungström, pojawia się też nowa sekcja rytmiczna. Grupa powoli przygotowuje się do nagrania następnej płyty "Colony".

ocena: 9,2/10

new 10.04.2022
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
In Flames - przez Memorius - 10.04.2022, 14:19:55
RE: In Flames - przez Memorius - 10.04.2022, 15:07:59
RE: In Flames - przez Memorius - 10.06.2022, 15:46:51

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości