Angel Tyrs
#1
Angel Tyrs - Lost (2023)

[Obrazek: 1184315.jpg?3831]

tracklista:
1.Tears of Pain 06:17
2.Forever Young 03:31
3.Why? 04:39
4.I Will Die 05:48
5.Ashes to Ashes 07:01
6.Little Angel 04:26
7.Lost 05:48
8.Never Walk Alone 04:49
9.Nachtwesen 07:40
10.Wohin du gehst 06:31

rok wydania: 2023
gatunek: melodic dark power metal
kraj: Niemcy

skład zespołu:
Stefan Schaufler - śpiew, gitara
Thomas Schmidt - gitara
Timmo Basic - gitara basowa
Johannes Stark - perkusja
Uwe Bach - instrumenty klawiszowe


ANGEL TYRS z Bawarii bez większego powodzenia działał od roku 1998 jako ANGEL TEARS, by rozwiązać się oficjalnie w 2010. W niemal oryginalnym składzie reaktywowali się w 2018, a w 2022 zmienili nazwę na obecną, by wydać nakładem własnym w wersji CD w listopadzie 2023 album "Lost".

Jest trochę dziwne, że grupa z takim potencjałem nie została dostrzeżona w pierwszym okresie istnienia i uważam, że powinna zostać zauważona teraz. Ten zespół przedstawił muzykę, jakiej się teraz praktycznie nie gra, czyli melodyjny dark power metal przywodzący na myśl w melodiach DARK AT DAWN, a w wykorzystaniu instrumentów klawiszowych ANGEL DUST. Do tego dochodzą umiejętnie dawkowane elementy gothic i extreme metal i ten godzinny LP to prawdziwa nostalgiczna podróż w rejony muzyczne, które, wydawać by się mogło, odeszły już bezpowrotnie. Te klawisze, te rozległe romantyczne klawisze tak interesująco się łączą z twardym surowym wokalem Stefana Schauflera, tak ciekawie budują atmosferę w Tears of Pain... Dużo się dzieje w obrębie tych kompozycji, melancholia ustępuje miejsca momentom jaśniejszym, ale tylko po to, by ten smutek za chwilę wyeksponować jeszcze bardziej. Zgrabny power metal w starym stylu DARK AT DAWN to Forever Young i zaraz potem kapitalny szybki Why? z doskonałą melodią i wybornym współdziałaniem gitar i klawiszy. A przy tym jakie to klasycznie niemieckie! I jeszcze raz nawiązanie do DARK AT DAWN w pełnym romantyzmu, ale i z akcentami wokalnymi z atmosferycznego ekstremalnego metalu I Will Die, dostojnym i pełnym elegancji. Dark metalowy heroizm power metalowy został wyrażony w Ashes to Ashes, budowanym z różnych temp i szerokiego planu para symfonicznego, a najlepsze są te majestatyczne partie bojowe. Potem melodyjny, ale nadal pełen mroku power metal w twardszym Little Angel i naprawdę ta grupa pod względem chwytliwości melodii nie schodzi poniżej bardzo dobrego poziomu, także w  Never Walk Alone z piękną, delikatną częścią instrumentalną. Jest dark power, jest niemiecka szkoła tego grania w pełnym dramatyzmu Lost i właściwie wybrano tę kompozycję jako tytułową. Reprezentatywna, bardzo starannie zaaranżowana we wszystkich planach.
I jakby trochę w ramach bonusowych rzeczy świetny gothic/doom/death z elementami melodic black wykonany po niemiecku Nachtwesen. Trzymają klimat, utrzymują zainteresowanie do ostatniej sekundy, dodają dwa typy wokali, dodają chór żeński. Bogato, bardzo inteligentnie zagrany i zaaranżowany utwór. Na koniec nowa wersja ich chyba najstarszej kompozycji Wohin du gehst, która w nowej wersji pilotowała jako singiel ten LP od sierpnia 2022 roku. Klasa i duch końca lat 90tych w niemieckim atmosferycznym power metalu. 

Mastering wykonał obecnie mało znany Albrecht Felsenstein. W latach 90tych upatrywano w nim jednak jednego z najbardziej utalentowanych inżynierów dźwięku, lecz ten talent nie został wykorzystany tak, jak na to zasługiwał.
Bardzo dobrze się stało, że ta grupa zdecydowała się pokazać po tylu latach z tak interesującą, rzadko obecnie spotykaną muzyką.


ocena: 9,5/10

new 29.12.2023
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości