Toxikull
#1
Toxikull - Under the Southern Light (2024)

[Obrazek: MTMtNjc5NS5qcGVn.jpeg]

tracklista:
1.Night Shadows 03:48
2.Around the World 04:54
3.Under the Southern Light 05:13
4.Battle Dogs 04:30
5.Ritual Blade 03:21
6.Ghost of a Dream 01:15
7.Knights of Leather 05:20
8.Going Back Home 04:18
9.They Are Falling 04:16
10.Filhos do Metal (Xeque-Mate cover) 04:04

rok wydania: 2024
gatunek: heavy/power metal
kraj: Portugalia

skład zespołu:
Lex Thunder (Alex Carrapiço) - śpiew, gitara
Antim "The Viking" (Antim Baczew) - gitara basowa, śpiew
Michael Blade - gitara
Tommy 666 (Tomás Oliveira) - perkusja


Istniejący od roku 2016 TOXIKULL ma już na koncie dwie płyty, ale wielkiej sławy do tej pory nie zdobył, grając dosyć surową miksturę speed metalu i thrashu z pewnymi akcentami tradycyjnego metalu. Tego typu muzyka ma obecnie szersze grono słuchaczy może tylko w Niemczech, USA i Meksyku. Od wydania poprzedniej płyty minęło kilka lat i grupa postanowiła powrócić z nieco inną koncepcją. Efekt pracy można będzie poznać 23 lutego, gdy nakładem niemieckiej wytwórni Dying Victims Productions ukaże się ich trzeci lalbum.

I ta nowa koncepcja sprawdza się znakomicie. Co za dewastujący opener Night Shadows! To ta sama atomowa lokomotywa, która napędza niemiecki PARAGON. Ależ ci gitarzyści wymiatają, ależ nośna melodia w niby teutońskim stylu i do tego solo mordercze. Co za zaciekłość, co za wyborny wokal Lexa Thundera, który chyba wreszcie zaczął sobie uświadamiać, że w TOXIKULL też można śpiewać w mocnej tradycyjnej heavy metalowej manierze, jak to robił w MIDNIGHT PRIEST. Na tym tle classic metalowy, w amerykańskim stylu lat 80tych Around the World, poza wspaniałymi solami, wypada nieco blado. No tak, ale kolejny classic heavy z ogromnym wyczuciem zaśpiewany Under the Southern Light to przecudownej urody poetycki hymn/ballada z pięknymi gitarowymi ozdobnikami i długimi, dostojnymi wybrzmiewaniami. True Heavy Metal w szlachetnej postaci. W Battle Dogs łączą style bardzo tradycyjnego US Metalu (kto teraz gra US Metal?) z twardszą melodyką niemiecką, choć może i echa IRON SAVIOR także tu można usłyszeć. W rytmicznym Ritual Blade znowu góruje szkoła niemiecka i jest w równej proporcji PRIMAL FEAR i PARAGON. Konkretnie i zdecydowanie to się toczy do ostatniej  chwili. Knights of Leather jest bardziej amerykański, Lex Thunder kapitalnie rozkrzyczany i pewnie nie potrzeba specjalnego osłuchania w metalu USA, by usłyszeć miejscami tę specyficzną motorykę MANOWAR. W każdym razie heroicznie i bojowo, ale przecież także romantycznie w tej ażurowej partii instrumentalnej z wokalizami. I kolejne natchnione rockowe solo... Pięknie grają obaj gitarzyści na tym albumie... A jeśli istnieje pojęcie uniwersalnego melodyjnego heavy bez granic, to w tym terytorium mieści się chwytliwy, przebojowy Going Back Home i być może SKID ROW by to zagrał jako cover. Takie proste, a takie nośne. A może właśnie dlatego, że proste w tej bezpretensjonalnej melodii? I bas Antima tak tu dużo robi we własnym planie. I jeszcze raz tak bliżej Niemiec w They Are Falling i w eleganckim gitarowo stylu się ten album kończy w części zasadniczej.

Bezbłędna realizacja, gdzie elastyczne podejście do soundu gitar w poszczególnych typach kompozycji jest godne uznania. No, może trochę głośniejsza perkusja by tu zrobiła więcej pozytywnego zamieszania.  Znakomita gra gitarzystów, świetne wokale w tradycyjnym heavy metalowym stylu. Nowe oblicze TOXIKULL, może nieoryginalne, ale co teraz znaczy oryginalność, skoro króluje NWOTHM?


ocena: 8,7/10

new 1.01.2024

Przedpremierowa recenzja dzięki uprzejmości wytwórni Dying Victims Productions
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości