26.12.2025, 00:33:52
Gaisen March - 戰闘 (2025)
![[Obrazek: 1347734.webp?0548]](https://www.metal-archives.com/images/1/3/4/7/1347734.webp?0548)
Tracklista:
CD1
1. 戰 02:55
2. 鋼の戰 05:16
3. 刀の進軍 06:07
4. 勇猛民族 06:16
5. 勇猛なる戦士 04:59
6. 刀を振り翳せ 04:48
7. 伝統継承 07:05
8. 強軍の領域 06:08
9. 戰闘犬 05:45
10. 鋼の者 05:54
11. 雄叫ぶ勇者 05:29
12. 戦う息吹 08:31
13. 戰闘~戰と闘い 04:49
CD2
1. 軍神 06:47
2. 完全戰闘武装 06:22
3. 戰の紋章 04:45
4. 銃声 05:16
5. 闘争バラード 09:08
6. 我が闘争心 05:59
7. 荒鷲叫ぶ翼を広げ 06:03
8. 戦士~Battle man 05:11
9. 脱ぎ捨てたBoots 06:44
10. Battle 05:46
11. 不死鳥の如く05:17
12. 青雲の空 02:50
Rok wydania: 2025
Gatunek: Epic Heavy Metal
Kraj: Japonia
Skład:
Masatoshi Saitoh - śpiew
Hisami Shite - gitara
Noboru Sakuma - gitara
Hiroyuki Niijima - bas
Taichi Nagao - perkusja
![[Obrazek: 1347734.webp?0548]](https://www.metal-archives.com/images/1/3/4/7/1347734.webp?0548)
Tracklista:
CD1
1. 戰 02:55
2. 鋼の戰 05:16
3. 刀の進軍 06:07
4. 勇猛民族 06:16
5. 勇猛なる戦士 04:59
6. 刀を振り翳せ 04:48
7. 伝統継承 07:05
8. 強軍の領域 06:08
9. 戰闘犬 05:45
10. 鋼の者 05:54
11. 雄叫ぶ勇者 05:29
12. 戦う息吹 08:31
13. 戰闘~戰と闘い 04:49
CD2
1. 軍神 06:47
2. 完全戰闘武装 06:22
3. 戰の紋章 04:45
4. 銃声 05:16
5. 闘争バラード 09:08
6. 我が闘争心 05:59
7. 荒鷲叫ぶ翼を広げ 06:03
8. 戦士~Battle man 05:11
9. 脱ぎ捨てたBoots 06:44
10. Battle 05:46
11. 不死鳥の如く05:17
12. 青雲の空 02:50
Rok wydania: 2025
Gatunek: Epic Heavy Metal
Kraj: Japonia
Skład:
Masatoshi Saitoh - śpiew
Hisami Shite - gitara
Noboru Sakuma - gitara
Hiroyuki Niijima - bas
Taichi Nagao - perkusja
Pod koniec 2024 roku Masatoshi Saitoh ogłosił światu, że powraca GAISEN MARCH w niemal oryginalnym składzie po niemal 25 latach przerwy. Wraz z tą informacją pojawiła się zapowiedź kolejnej płyty.
I tak też się stało, pierwszego czerwca 2025 roku został wydany drugi album, zawierający 25 kompozycji, na dwóch płytach.
To jest LP bardzo długi, trwający niemal dwie i pół godziny. CD1 to potężna dawka epic heavy metalu japońskiego, z typową dla tego regionu melodyką, ale zagrane szorstko. Może nie na poziomie TOKYO YANKEES, ale jest tutaj muzyka, do jakiego BRAVE BOMBER czy GAISEN MARCH przygotował. To klasyczny w formie heavy metal z nutą epickiego grania, z ciekawymi solami i dialogami, chociaż równie archaicznymi co prezentacja i wykonanie. Masatoshi Saitoh w bitewnych pieśniach sprawdza się bardzo dobrze i jego szorstki, nieokrzesany głos, okrzyki jak i gang chórki dodają autentyczności w tym teutońskim prymitywizmie. Kompozycje utrzymane są raczej w wolniejszych tempach, ale nie nudzą i są na tyle różnorodne dzięki refrenom i jasno nakreślonym melodiom oraz klimatowi, że nie zlewa się to wszystko w jedną całość. Ciekawe jest to spojrzenie na epic heavy metal, oparty głównie na gitarach i potężnych litaurach Taichi Nagao, bez dalszych planów i głębszych aranżacji, i w classic heavy w stylu 鋼の者 czy nawet rozpoczynającym 鋼の戰 to wszystko się sprawdza. Ośmiominutowy 戦う息吹 to bardzo dobre zwieńczenie tego monolitu i najsłabiej wypada 戰闘~戰と闘い. Zdecydowanie za dużo tutaj Masatoshi Saitoha i jego samurajskich okrzyków.
CD2 zaczyna się interesująco 軍神, ale kompozycje zaczynają być coraz bardziej chaotyczne i może w 完全戰闘武装 tak tego jeszcze nie słychać, ale 戰の紋章 to już powrót do archaizmów BRAVE BOMBER czy może nawet MASA SAITOH MASA, który nie był projektem tak ciekawym, jak GAISEN MARCH. Najdłuższy 闘争バラード ma swoje momenty, ale jako całość jest to bardzo skromnie zaaranżowany utwór, który próbuje nawiązywać do epickich songów MANOWAR z symfonicznymi tłami, ale Saitoh do takiej formy epickiego grania zwyczajnie się nie nadaje.
Tak wspominając o MANOWAR, to coś jest w 我が闘争心 i prezentuje się zdecydowanie lepiej, z kolei szybszy 荒鷲叫ぶ翼を広げ kojarzy się bardziej z melodic metalowymi projektami z Japonii i jest to na swój sposób frapujące. Tak jak Battle Man, w którym są jakieś szczątki METALUCIFER. A na pewno jest w mocnym 不死鳥の如くi to świetne zakończenie mniej imponującego CD2.
Produkcja własna jest solidna, typowa dla japońskich self-release i tutaj niewiele jest do zarzucenia. Miało być sucho i prosto, i tak też jest.
Od strony technicznej wykonane to jest tak, jak powinno i nie ma tutaj żadnej przesady, wszystko zagrane zostało z wyczuciem i to jest album, który cofa słuchacza w czasie. I taki chyba też był tego LP cel.
GAISEN MARCH powrócił w chwale, chociaż nagranie 2CD to nielada wyzwanie i nie do końca temu podołali, ale trudno jest stworzyć tak dużo materiału, który by trzymał najwyższy poziom i udało się to niewielu. To nadal jest to jednak zwycięski marsz. Prosty i bezpośredni jak okładka, ze znacznie słabszą drugą połową, ale jednak zwycięski! Dla GAISEN MARCH, i dla ich fanów!
Ocena: 8.4/10
SteelHammer


