Fugatta
#2
Fugatta - Tales Of A New Century (2019)

[Obrazek: R-15445749-1591890535-6820.jpeg.jpg]

Tracklista:
1. Awakening of the Inner Warrior 02:16
2. Rise Your Pride 04:12
3. Incubus 03:56
4. Owners of This World 03:02
5. Seas of Sirens 04:18
6. Far Away 03:58
7. The Autumn Was Long 04:34
8. Waiting for Tomorrow 04:49
9. My World Never Ends 05:04
10. Decadence 04:26
11. Seas of Sirens (Orchestral Bonus Track) 04:44

Rok wydania: 2019
Gatunek: Symphonic Power Metal
Kraj: Meksyk

Skład zespołu:
Daniel Viña - śpiew
Eusebio Ismael Medrano Mendoza - gitara
Hugo Medina - gitara basowa
Diego Aguilar - perkusja
Homero Lezama - instrumenty klawiszowe


Ten bardzo przeciętny zespół meksykański po wydaniu swojego debiutu w roku 2011 zamilkł na wiele  lat i wydawało się, że podzieli los szerokiej rzeszy grup latynoamerykańskich, które pochłonęły dziejowe mroki. Tymczasem FUGATTA z nowym basistą i klawiszowcem pojawia się ponownie w marcu 2019 z albumem "Tales Of A New Century" wydanym nakładem własnym.

Wstęp w postaci symfonicznego intro Awakening of the Inner Warrior jest klimatyczny i bardzo dobry, początek Rise Your Pride (chóry gregoriańskie) także, ale potem to już kolejna wariacja na temat Keeperów i Daniel Viña naśladuje Kiske, na szczęście lepiej niż na pierwszej płycie. W tej kategorii dobrze prezentuje się zgrabny, rozpędzony Far Away. Nowy klawiszowiec wnosi sporo dobrych pasaży jest także to wszystko bardziej uporządkowane w grze gitarzysty Mendozy i na tym albumie dzieli sensowniej style progresywny i neoklasyczny.
W Incubus próbują podjazdów pod ADAGIO i neoklasyczne ornamentacje mieszają się tuz brutalnymi black/ harsh wokalami męskimi i operatica żeńskimi. Wyszło to w sumie bardzo dobrze. Poprawnie to wszystko wygląda w gładkich numerach w stylu RHAPSODY o ogranych melodiach, ale solidnym wykonaniu (Owners of This World, Seas of Sirens).
Balladowy, z gitarą akustyczną, The Autumn Was Long jest trochę bezbarwny i niezdecydowany pomiędzy stylistyką HELLOWEEN, a amerykańskimi podobnymi songami celującymi w radio. Gdy wydawało się już, że nie będzie nadmiaru słodzenia pojawia się cukrowy melodic power metalowy Waiting for Tomorrow, typowy dla power metalu latynoamerykańskiego i włoskiego. Bardzo słaby jest wolniejszy My World Never Ends w stylu melodic heavy metal, a refren już był z tą melodią prezentowany nie raz. Nudnawy, pozbawiony energii pseudo-romantyzm.
Ogólnie to cała druga połowa albumu jest wolniejsza, mniej przykuwająca uwagę i płytę w zasadniczej części zamyka z lekka usypiający Decadence, gdzie interesujący jest tylko drugi plan klawiszowy, a reszta to granie trzeciej ligi włoskich grup klasyfikowanych w w kategorii melodic progressive metal.

Pomysłów na naprawdę ekscytujące granie wystarczyło tylko w Incubus, reszta, mimo solidnego wykonania jest co najwyżej dobra. Brzmienie jest dobre i przypomina typowy styl realizacji podobnych płyt w Italii.
Jeśli ich debiut męczył natłokiem wszystkiego, to tym razem z kolei lekko nudzi.
Poprawna płyta bez błysku, ale jakiś postęp jest.

ocena: 6,9/10

new 14.04.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Fugatta - przez Memorius - 20.06.2018, 18:22:17
RE: Fugatta - przez Memorius - 14.04.2019, 19:50:04
RE: Fugatta - przez Memorius - 17.11.2021, 20:32:56

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości