Vass/Katsionis
#2
Vass/Katsionis - Cynical Silence (2023)

[Obrazek: a1130411399_16.jpg]

Tracklista:
1. The End of Innocence 04:13     
2. Restless Seeker 03:42     
3. Cynical Silence 05:27     
4. Vengeance is Mine 04:18       
5. Radical Realist 05:07     
6. A Day Without Loss (For Nora) 02:08     
7. Invisible Thread 05:24     
8. Answers 04:28     
9. My Island Is Home 05:34

Rok wydania: 2023
Gatunek: Progressive Metal
Kraj: Grecja

Skład:
Billy Vass - śpiew
Bob Katsionis - gitara, bas, instrumenty klawiszowe
Ross Lagos - perkusja


Współpraca Billy'ego Vassa z Bobem Katsionisem okazała się owocna i ciepło przyjęta. Efektem tego jest drugi już album, nagrany bardzo szybko i wydany tak jak poprzednim razem przez Symmetric Records.

Skład się zmienił i jest tutaj nowa sekcja rytmiczna, składająca się z samego liera, Boba Katsionisa i bliżej nieznanego perkusisty Ross Lagosa, który brzmi dość syntetycznie na tym LP, budząc pewne podejrzenia.
Co do muzyki, bo w końcu to jest najważniejsze, to grupa oferuje tym razem jeszcze bardziej tradycyjny progressive metal, szczególnie lat 90. i ponownie słychać w tle FATES WARNING z elementami IMAGINERY i PAIN OF SALVATION. Katsionis jest znacznie bardziej obecny w kompozycjach niż rok temu i jego partie gitarowe są mocniej zaznaczone, co słychać już w otwierającym The End of Innocence, gdzie klawisze przebijają się przez stosunkowo agresywną gitarę i tutaj można dopatrywać się HORIZON'S END oraz SYMPHONY X. Najbardziej w tym nacisku na gitarę ucierpiały same melodie i najbardziej rozpoznawalne są tutaj te, które można było usłyszeć w większych grupach, jak w Cynical Silence czy Restless Seeker, w którym można doszukiwać się REDEMPTION. Vengeance is Mine to skrzyżowanie WARDRUM z amerykańską szkołą progressive. Wypada to dobrze, ale nie zapada tak w pamięci, jak refreny WARDRUM, a tutaj inspiracji debiutem nie można wykluczyć. I ponownie słychać, że Kosta Vreto to jednak jest niezastąpiony mistrz i tutaj go zabrakło, a zastąpienie go sztampowym progressive metalem to o wiele za mało.
Bardzo udany jest Radical Realist i to poza otwieraczem bez wątpienia najmocniejszy punkty albumu. Dobrze zaznaczona melodia, skromnie i delikatnie grająca sekcja... Takiej ekspozycji na tym całym LP stanowczo zabrakło i pod koniec zaczyna się to zlewać w jedną całość, ponieważ kompozycje są utrzymane w podobnym tempie i aranżacjami.
A Day Without Loss (For Nora) oraz My Island is Home są udane, ale dla mnie kontrowersyjnym i zupełnie niepotrzebnym zabiegiem jest cofnięcie wokalu na dalszy plan. To byłby dwa absolutnie niszczące hity w stylu EVERGREY, tymczasem jest dobrze, ale mogło być lepiej i więcej. Tym bardziej, że Billy Vass zaśpiewał naprawdę rewelacyjnie i z ogromnym zaangażowaniem, żarem, których chwyta i jest nieodłączną częścią kompozycji, co zauważyli Katsionis i Nasos Nomikos, wysuwając go na przód w większości utworów i główną osią całego albumu. To na nim spoczywa ciężar i wyszedł z tego wzorowo, podciągając nawet poprawne kompozycje do rangi dobrych.

Brzmienie mocniejsze w gitarach i bardziej greckie, z ogromną przestrzenią dla Vassa, którą ten wykorzystuje perfekcyjnie.
Pojedyncze elementy LP są tutaj lepsze, ale jako całość wypada to jednak nieznacznie gorzej i zabrakło tutaj zapadających w pamięć refrenów i melodii, własnej tożsamości, którą kreowali w 2022 roku.
To nadal dobry album, który pokazuje, że w tym projekcie drzemie potencjał, ale potrzeba dopracowania kompozycji i lepszych, bardziej nośnych melodii.
Może po prostu ten LP został nagrany zbyt szybko i dlatego nie jest to dopracowane w bardziej satysfakcjonujący sposób?
Oby na trzeciej płycie tego nie zabrakło i było więcej melodii i jeszcze więcej znakomitego Billy Vassa.


Ocena: 7.4/10


SteelHammer

Podziękowania dla ANGELS PR oraz wytwórni SYMMETRIC RECORDS za udostępnienie albumu.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Vass/Katsionis - przez SteelHammer - 03.02.2022, 19:52:01
RE: Vass/Katsionis - przez SteelHammer - 13.04.2023, 19:13:00

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości