Pantheon
#1
Pantheon - Empire of Madness (2007)

[Obrazek: R-7190705-1435767111-7336.jpeg.jpg]

Tracklista:
1. Intro (Chapter One) 01:28
2. Empire Of Madness 03:46
3. Battle Pride 03:04
4. Into The Void 02:56
5. Another World 03:22
6. Follow The Sign 04:01
7. Fire Heart 02:45
8. Life Or Death 02:24
9. Crystal Ball 04:21
10. Chain Of Pain 04:15

Rok wydania: 2007
Gatunek: melodic power metal
Kraj: Szwecja

Skład zespołu:
Tomas Edström - śpiew
Sami Tiiainen - gitara
Jarmo Sääskilahti - bas
Mats Yngvesson - perkusja
Anders Andersson - instrumenty klawiszowe


PANTHEON to skromny zespół ze Szwecji, który nagrał wybitny album.
Powstał z inicjatywy Andersa Anderssona w 2002 roku i nagrał tylko jedną, krótką płytę, czego należy zdecydowanie żałować. Wydana została przez  włoską wytwórnię Heart of Steel Records w maju 2007.

Zespół prezentuje na nim znakomitą mieszankę melodic metalu, neoklasycznego grania i pewnego wzorowania się na stylistyce NWOBHM, głównie w sposobie konstruowania riffów głównych oraz temp, które mogą przywodzić na myśl stare grupy brytyjskie lat 80-tych. W odróżnieniu jednak od innego szwedzkiego zespołu WOLF, ekipa PANTHEON poza klasycznym heavy proponuje nieco neoklasyki, podanej w przystępnej, nieakademickiej formie i dokłada klawisze, proste, zgrabne i nie dominujące gitar. Bezbłędny wokalista, znakomite wykonanie, krótkie, ale nasycone treścią kompozycje. Zagrane wszystko lekko, dosyć miękko, z gracją, chociaż utwory są proste, a riffy dosyć typowe. Kapitalne refreny, jakich nie powstydziłby się żaden bardziej znany zespół.

Początek albumu "Empire Of Madness" może mało porywający w postaci kompozycji tytułowej, potem jednak mamy 7 kapitalnych kompozycji. "Battle Pride" mocno nawiązuje do epickiego, rycerskiego grania szwedzkiego z lat 80-tych, podanego jednak w bardzo delikatny sposób. Nieco cięższe riffy w "Into The Void" bez neoklasyki poza solami, za to z wyjętą z lat 80-tych prostą, elegancko podaną melodią. Na całym albumie współpraca klawiszowca i gitarmenów znakomita, także w uzupełnianiu się w solówkach. Ładne złagodzenie w pół balladowym songu "Another World" z przepięknym nie tylko refrenem, ale i głównym motywem, delikatnie wspieranym w tle przez instrumenty klawiszowe. "Follow The Sign" jest po prostu kapitalny jako melodic power z pulsującym motywem głównym i doprawdy urzekającym refrenem. No i ileż w tym zwiewnej swobody i niewymuszonej elegancji. To słowo nieprzypadkowo się tu przewija kilkakrotnie. Ciąg dalszy wspaniałego spektaklu muzycznego w dwóch zagranych w średnim tempie krótkich killerach "Fire Heart" i "Life Or Death". Stare melodyjne patenty i odrobina neoklasyki plus pomysł na nasycenie tych niecałych trzech minut treścią muzyczną. Nieco bardziej rozbudowany "Crystal Ball" to kolejny hit, prosty w melodii, czytelny z ciekawym nawiązaniu w refrenie do podanego w specyficzny sposób fantasy power metalu europejskiego. Na koniec również bardzo dobry, choć może nie aż tak atrakcyjny "Chain Of Pain" z może nieco za lekkim refrenem do stosunkowo mocnego grania w zwrotkach na dużej szybkości.

Skromny zespół nieznanych muzyków. Wszyscy są znakomici w tym, co robią, wyróżnić należy nie tylko gitarzystów i klawiszowca, ale i wokalistę o młodym, czystym głosie i perkusistę, cichego bohatera tego albumu. Płyta ma bardzo dobre brzmienie, bez grama nowoczesnej ingerencji, ale jest to sound nad wyraz przejrzysty i klarowny. Pracowali nad tym włoscy inżynierowie dźwięku.
Zespół niestety został rozwiązany niebawem po nagraniu tego albumu. Tym razem proza życia pokonała młodą grupę, a jej lider Anders Andersson gra obecnie na perkusji w cover bandzie AC/DC Hells/Bells.
Wielka szkoda. Wielka. Rozrzucili jednak kilka brylancików melodic heavy metalu. Warto je pozbierać i zachować. Świetny zespół, który odszedł za wcześnie.


Ocena: 9,5/10

27.10.2009
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości