Dionysus
#1
Dionysus - Sign of Truth (2002)

[Obrazek: 12921.jpg?3413]

tracklista:
1.Time Will Tell 05:04
2.Sign of Truth 05:32
3.Bringer of Salvation 04:33
4.Pouring Rain 05:20
5.Anthem (For the Children) 05:36
6.Holy War 05:24
7.Don't Forget 06:03
8.Walk on Fire 05:57
9.Never Wait 05:47
10.Loaded Gun 05:11

rok wydania : 2002
gatunek: power metal
kraj: Szwecja

skład zespołu:
Olaf Hayer - śpiew
Johnny Öhlin - gitara
Magnus "Nobby" Noberg - gitara basowa
Ronny Milianowicz - perkusja
Kaspar Dahlqvist - instrumenty klawiszowe

W DIONYSUS, co do którego już w momencie powstania przypięto etykietkę "supergrupa" spotkali się rzeczywiście doświadczeni muzycy. Olaf Hayer dał się poznać jako uzdolniony wokalista w LORD BYRON, Dahlqvist był jednym z filarów znakomitego STORMWIND, Milianowicz grał w SINERGY z Kimberly Goss, a gitarzyści zdobyli spore doświadczenie w progresywnym power metalowym NATION.

Tu, w DIONYSUS postanowili wspólnie zagrać ambitny power metal, posadowiony w znacznej mierze na neoklasycznym fundamencie.  Nadbudowę stanowi na tej pierwszej płycie melodyjny rycerski i fantasy power metal, zagrany w umiarkowanych tempach, monumentalny w klawiszach i wyrafinowany w partiach klawiszowych.
Takich kompozycji jest tu sporo. To Time Will Tell gdzie jest wyraźne nastawienie na nośne refreny, śpiewane wysokim głosem przez Hayera oraz wyróżniający się złożonymi partiami gitary Never Wait czy też Loaded Gun z wirtuozerskim solem Noberga. Szybsze brawurowe w gitarowych atakach są dosyć udane (Sign of Truth, Holy War) i poniekąd przypominają utwory HELLOWEEN z lat 80tych.
DIONYSUS prezentuje również cięższe oblicze, grając heavy/power w stylu PRIMAL FEAR w Bringer of Salvation, złagodzony jednak refrenem o charakterze neoklasycznym. W tej i wielu innych utworach występują partie klawiszowe Dahlqvista, przeplatane solami Noberga, który wykazuje się, podobnie jak w NATION, dużą biegłością w łączeniu neoklasyki, progresywnych rozwiązań i nastawieniu na czytelność i melodyjność swoich popisów gitarowych.W bardzo dobrym Pouring Rain, słychać jak umiejętnie ta neoklasyka jest również wpleciona w heavy power o charakterze symfonicznym, gdzie drugi plan tworzą miejscami bardzo masywne klawisze, a dodatkowym autem są wysmakowane harmonie wokalne w tle. Ogólnie partie wokalnie wspierające Hayera są na tym LP znakomite, jak te gotyckie w surowym i posępnym Anthem (For the Children).
Słabym punktem albumu jest song balladowy z gitarami akustycznymi Don't Forget, zbyt radiowy i zbyt długi, jak na zawartość muzyczną, choć Hayer zaśpiewał to technicznie bardzo poprawnie. Pewnym ukłonem w stronę umiarkowanego melodyjnego heavy metalu z elementami AOR jest Walk on Fire, dobry utwór, ale nie wybiegający poza standardy tego co w Szwecji grały inne zespoły, w takim graniu się specjalizujące.

Staranna produkcja z ostrą gitarą i zróżnicowanym brzmieniem klawiszy jest między innymi zasługą Tobiasa Sammeta (EDGUY) jednego z producentów tego albumu.
Debiut DIONYSUS z jednej strony pokazał wysokie umiejętności całej ekipy, z drugiej jednak okazało się, że repertuar jest nierówny, styl nie do końca doprecyzowany oraz to, że nie wszystko dobrze się komponuje z neoklasyką.

ocena 7,8/10

new 18.12.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości